Często, zwłaszcza w okresie walentynek widzimy mnóstwo kartek z wizerunkiem zakochanych i zupełnie nas nie razi, a raczej rozczula widok dwójki maluchów trzymających się za ręce lub dających sobie całusa. Wszystko wygląda pięknie, gdy jest to zwykła, ciepła pocztówka, gorzej, gdy miłość w mniemaniu dziecka dopada go „na poważnie”. Dziecko ma swoje problemy i o ile wieloma chce się z nami podzielić, to kwestię uczuć wolałoby zostawić sobie. Warto z dzieckiem rozmawiać o uczuciach, być może kogoś bardzo lubi i źle interpretuje to, nawet w pięknych komediach romantycznych kwestie dziecięcej miłości się pomija, traktuje jak sferę sacrum, na która nic poradzić nie można.

Cała mądrość dorosłych jest tu na nic, niestety malec sam musi sobie z tym poradzić. Choć nam wydaje się coś śmieszne bądź zupełnie nieprawdziwe, nie powinniśmy okazywać tego dziecku, bo może to bardzo przeżyć. Dzieci zazwyczaj mówią za pierwszym razem o uczuciu, lecz gdy widza naszą reakcję, zmykają się na różne opowieści. Z uczuciami nie ma żartów, dlatego lepiej sprawę przemilczeć i poczekać aż przejdzie albo wysłuchać strapione dziecko w miarę możliwości coś doradzić.

Oprócz miłości dla dzieci ogromnie ważna jest przyjaźń, którą często błędnie, ale na swój sposób interpretują. Posiadanie przyjaciela dla dziecka jest sprawą bardzo ważną i tu często pojawiają się konflikty na płaszczyźnie dziecko – rodzice. Gdy dojrzewa i przybywa mu lat, wybiera sobie, nie zawsze podobających się rodzicom znajomych. Gdy chce z nimi spędzać czas, wyjeżdżać, a rodzicom się to nie podoba, dochodzi do najstarszych konfliktów między pokoleniami.

Cóż na to poradzić? Jak zawsze – przede wszystkim rozmowa, nasze zaangażowanie w poznanie znajomych dziecka i dowiedzenia się jak najwięcej na ich temat. Wspólny wyjazd pod namiot czy na ognisko jest sprawą poważną i naturalnym jest nasz niepokój, a dziecięce prośby. Pamiętajmy zawsze o planie B i kompromisie oraz byciu stanowczym w każdej ważnej dla dziecka i dla nas sprawie.